#lublin


Te wszystkie ludzie do Świdnika się pchają, matko boska.. po co?


W związku z tym przekazuje kawał nawiązujący:


Świdnik, miasto rodzinne Zyty Gilowskiej. Zwykłe blokowisko, jakich wiele w Polsce. Przed garażem z blachy falistej stoi syrenka. Gościu (na oko jakieś 53 lata, gruby, fryzura a la wczesny Breżniew, okulary i pekaesy) cosik przy niej dłubie. Podjeżdża koleś (40-tka, szczupły, niski, fular zamiast krawata, przeszczepione włosy) w srebrnym mercedesie s-klasie.

- Co robisz, sąsiad? – pyta ‘merol’.

- Alarm zakładam.

- Do syrenki?! Kradną?!

- Kradną to merole. Do mojej chodzą srać.

0ea1efde-dfd0-4879-af94-9a0e355764b3

Komentarze (8)

Zaloguj się aby komentować