Listopadowa stówka odhaczona.


Z żoną i jakimiś jej znajomymi pedalarzami. Razem 9 osób.


Nie lubię ustawek i jazdy w grupie, ale muszę przyznać, że jazda w takiej grupie to właściwie przychodzenie z własnym tłumem i nie trzeba polegać na losowych ludziach, żeby móc się wkurwiać na tłok na DDR, bo ma się swój własny tłok.


Albo - where badge???

3c2b1794-fc9c-49f1-8927-8a4df70f0c56
89858c67-9889-4817-b7e3-83d86b5e8573

Komentarze (5)

@PanHeniek nie raczej, nie kręci mnie aż tak długa jazda.

100km to nie jest jakiś wielki wyczyn, ale jest po prostu nudne - jedzie się i jedzie,caly czas to samo.

Zaloguj się aby komentować