Leków dalej nie mam. Choruję już 2 i pół roku . Obecny psychiatra jest debilem. Dziś z pracy prawie wybiegłem. Na szczęście była spokojna menadżerka i puściła mnie do domu. A zawsze ona się musi pytać kierownika czy można kogoś puścić do domu . A tu tak bez pytania pozwoliła. Płakałem, mówiłem że mnie łeb boli i mam problemy psychiczne, że mam lęki. W d⁎⁎ie mam że ta menadżerka to plotkara. Nie mam już siły . Zamknijcie tym głosom ryja. Nie chcę błyskawic #schizofrenia