
Sąd w Berlinie skazał na karę dożywotniego pozbawienia wolności 41-letniego lekarza medycyny paliatywnej. Johannes M. został uznany winnym zabicia 15 pacjentów, którzy byli pod jego opieką. Powiedział, że wmówił sobie, że postępuje słusznie, oszczędzając im "cierpienia oraz niedołęstwa".
Ofiarami lekarza było dwanaście kobiet i trzech mężczyzn. Najmłodsza miała 25 lat, najstarsza - 94. Według sądu wszystkie ofiary były w bardzo ciężkim stanie, jednak - jak stwierdzono - nie były umierające.
Dpa zwróciła uwagę, że po trwającym miesiące milczeniu oskarżony niespodziewanie przyznał się pod koniec czerwca do zabicia dwunastu ciężko chorych pacjentów podczas wizyt domowych.
Dochodzenie zapoczątkowały pożary, które Johannes M. miał wzniecać, by zatuszować zabójstwa pacjentów. Początkowo prowadzono w jego sprawie postępowanie dotyczące podpalenia ze skutkiem śmiertelnym.
Prokuratura prowadzi śledztwo w kolejnych 76 sprawach i spodziewa się wniesienia następnego aktu oskarżenia jeszcze w tym roku.
#niemcy #wiadomosciswiat #medycyna #lekarz #kryminalne