Komentarze (21)
Nic się nie zmieni. Dopóki policjanci nie będą surowo karani za świadome łamanie prawa i wykorzystywanie stanowiska do zastraszania nieświadomych obywateli tylko będą składane takie prośby do policji "z prośbą o ich uwzględnienie w działaniach" to panowie którzy poczuli troche władzy będą sobie czymś takim podcierać tyłek.
Niestety, nie od dziś wiadomo, że Polska to państwo, w którym policja służy głównie do ochrony interesów obecnej władzy.
Wystarczy, że krawężnik powie: "Jest pan podobny do poszukiwanego" i już musisz się wylegitymować. Poza tym zawsze mogą was zawinąć na komendę "do wyjaśnienia" - i będzie to w majestacie prawa, bo na 48h mają prawo każdego. A jak to zrobią, to jedynym sposobem dalszej walki z nimi jest już pozew o nękanie, który na lata utknie w sądzie
Wie ktoś jak to się ma do pobytu(mieszkania) w gminie leżącej w strefie przygranicznej? Mamy z okazji sytuacji na białorusi od roku ciągłe wycieczki policji z całej Polski, czasem trafią się spoko, a czasem jakieś półmózgi co potrafią dwa razy w ciągu dwóch minut zatrzymać do kontroli auto(wjechałem z jednej strony zatoczki bo machnęli, wyjezdzam z drugiej i j⁎⁎⁎ny debil mnie zatrzymuje znowu, za długo opowiadać ale chyba problemu szukali).
Muszę się tym autystom legitymować z racji "a bo to strefa przygraniczna mamy takie prawo"?
"Z ustaleń pracowników Biura RPO (ostatnio przy wizytacji Oddziału Prewencji Policji Komendy Stołecznej Policji)
wynika jednak, że od stażystów w patrolach policyjnych „oczekiwana jest aktywność polegająca na ujawnianiu
wykroczeń, a w przypadku ich braku - na legitymowaniu osób. W przypadku braku zapisu w notatnikach
(minimum 3 legitymowania), o takim działaniu zainteresowani muszą sporządzić notatkę służbową".
Pozwala to stwierdzić, że już w trakcie stażu policyjnego kształtowane są zachowania funkcjonariuszy, które budzą
wątpliwości z punktu widzenia obowiązującego prawa. Funkcjonariusz ma bowiem wykonać ustaloną arbitralnie
normę legitymowania osób - niezależnie od tego, czy istniały opisane prawem przyczyny to uzasadniające."
Trudno powiedzieć, co gorsze: policyjne bezprawie, czy policyjna bezmyślność? Jedno natomiast jest pewne: kiedy policja łamie prawa jednego z nas, to narusza prawa każdego z nas.
Ja to tam dalej nie wiem co odpowiedzieć, jak policjant po prostu stwierdzi, że przypominam mu osobę poszukiwaną, i musi to zweryfikować. Jak mam się niby do tego przyczepić? "To pokaż pan rysopis tej osoby, którą przypominam"? Easy: "Nie pamiętam, która to dokładnie była, nie będę teraz całej bazy danych przeglądać, kogoś mi pan przypomina, jazda się legitymować" "Naprawdę będzie pan dyskutował, kto kogo komu przypomina? Przecież to jest w pewnej mierze subiektywne". I posprzątane. Niechaj mnie ktoś mądry oświeci, bo to mi nadal wygląda na niemożliwy do zakwestionowania powód legitymacji.
@Boreas_Linvail zgadza się, jest to bardzo trudne do podważenia, jeżeli ktoś wygląda przeciętnie. W moim przypadku już by im tak łatwo nie było, bo przed sądem dosyć łatwo mógłbym próbować podważyć to tłumaczenie, uznając je za całkowicie niewiarygodne. Jedyny w zasadzie sposób, to wykazanie niekonsekwencji. Czyli np. "bo kogoś przypominasz" od połowy, albo nawet pod koniec interwencji.
@Boreas_Linvail Po primo, każdą interwencję nagrywasz. Po secundo, zaczynasz ją od wylegitymowania milicjanta i spisania jego danych, po trzecie, jak chce Cie wylegitymować to poza podaniem podstawy prawnej (tu w 99% powołują się na art. 15 UoP), musi podać jeszcze podstawę faktyczną. Jak powie, że mu kogoś przypominasz, to jak sam zauważyłeś, wystarczy zgasić go pytaniem kogo. W praktyce nagrywani tracą rezon.
@slonski_pieron Aleć to przecież podałem dwa wektory odpowiedzi policjanta na takie "zgaszenie", i wyglądają dość mocno
Zaloguj się aby komentować
