Lato czy zima, ptactwo zawsze znajdzie chwilę, żeby brzydko mówiąc nasrać na samochód.
Łapię za sprawdzony K2 anti-insect, naciskam i nie psika. Pomyślałem "o ja głupi, pewnie jest zabezpieczone na off". Zmieniłem końcówkę na "on" i teraz pokonam plamę.
Niestety przez ostatnie mrozy zawartość płynu K2 lodem się stała xD Zresztą tak samo jak wszystko inne do czyszczenia co wożę w samochodzie.
Przypomniał mi się później dzisiejszy post, w którym coca-cola zrobiła rozpierdziel w aucie
#gownowpis