Lato czy zima, ptactwo zawsze znajdzie chwilę, żeby brzydko mówiąc nasrać na samochód.


Łapię za sprawdzony K2 anti-insect, naciskam i nie psika. Pomyślałem "o ja głupi, pewnie jest zabezpieczone na off". Zmieniłem końcówkę na "on" i teraz pokonam plamę.


Niestety przez ostatnie mrozy zawartość płynu K2 lodem się stała xD Zresztą tak samo jak wszystko inne do czyszczenia co wożę w samochodzie.


Przypomniał mi się później dzisiejszy post, w którym coca-cola zrobiła rozpierdziel w aucie


#gownowpis

Komentarze (3)

Zaloguj się aby komentować