Kuźwa czemu tak ciężko szukać lampy na regulowanym wysięgniku. Chcę babci wymienić ikełowsko bo się połamała, i dramat.

Kinkiety mi wyszukuje takie co można 2cm dać wyżej niżej, a tych faktycznych na wysięgnikach jak kot napłakał.

A teraz z tych co kot napłakał jeszcze trzeba znaleźć te które faktycznie są regulowane w każdej płaszczyźnie.

Póki co znalazłem to i chyba na tym się skończy. Albo się wgurwie i kupię lampę taką jak lekarze mają.

https://www.lampy.pl/p/kawalerski-kinkiet-z-balanserem-sprezynowym-i-przelacznikiem-7255379.html?lw_om_view=recotop

#ehhhhhhhhhhhhhhhhhh #lampy #oswietlenie

Komentarze (15)

Kupowanie dziś jakiejś lampy on-line to jest koszmar, 90% produktów to strasznie wykonana chińszczyzna w pełnej krasie, z ostrymi krawędziami, gównianą jakością, słabym dopasowaniem i montażem, który wymaga 5 osób do trzymania każdej śrubki.

Gdyby jeszcze cena była śmieszna, ale one zwykle kosztują kilkaset złotych.


Obok tego są sklepy z lampami "desingerskimi", gdzie do ceny trzeba dodać zero i wtedy będzie raczej dobrze, ale to jednak tylko lampa i człowiek dziwnie się czuje, jak wołają ciężki pieniądz, zresztą tu też trafia się chińszczyzna.

Możesz sięgnąć po klasykę - pierwszą lampę na wysięgniku (1227 Anglepoise) skonstruował brytyjski konstruktor George Carwardine i można kupić ten model do dziś;)

Edit w linku nowszy model, ale pewnie znajdziesz w necie pierwowzór.


https://andlight.pl/shop/anglepoise-type-75-12837p.html

Zaloguj się aby komentować