Dyskusja użytkownika Yes_Man
Kusi żeby zrobić taki domek na wiosnę. Mamy trochę sikorek na osiedlu.
#diy #upcycling




Kusi żeby zrobić taki domek na wiosnę. Mamy trochę sikorek na osiedlu.
#diy #upcycling




@Opornik nie czyszczą. Dlatego wieszanie budek w ramach jednorazowej akcji po osiedlach i parkach jest bez sensu, bo po każdym sezonie taką budkę należy wyczyścić. Jak ptaki radzą sobie w naturze bez pomocy ludzi? Ano zmieniają dziuplę. Ale ponieważ ludzie nie pozwalają by drzewa rosły dłużej niż 100-150 lat, bo przecież drewno potrzebne, to brakuje starszych drzew z dziuplami i trzeba wieszać budki w ramach zastępstwa. Tylko te budki trzeba w lutym czyścić, bo inaczej są jednorazowe
@Yes_Man dobrze, żeby dno nie było otwierane, bo istnieje ryzyko, że z czasem coś się poluzuje i dno odpadnie wraz z lęgiem. Najlepiej by budka była otwierana od przodu, np na małe haczyki czy wygięte gwoździe. Wtedy łatwo można po prostu zdjąć przednią ściankę w i wyczyścić.
Inne ważne cechy to wzmocnienie wokół otworu wlotowego, by inne ptaki nie rozdziobywały go narażając jaja na ataki drapieżników oraz by nie było przy wylocie żadnego durnowatego kijka, na którym ptak nie będzie siadał, a który ułatwi kunie wdrapywanie się po jaja.
Rozmiar budki i otworu dobiera się do gatunków ptaków, które chce się zaprosić, podobnie wysokość wieszania budki. Tu z pomocą przychodzi prof. Sokołowski, który opracował takie wytyczne. W internetach łatwo znaleźć tablice z wymiarami lub instrukcje wykonania budek według jego projektów. Można też kupić gotową budkę Sokołowskiego lub dla majsterkowiczów taką do samodzielnego złożenia, np. tutaj:
https://www.mkwpracownia.pl/budki-legowe-dla-ptakow#zwin-tekst
Ale są też inne sklepy oferujące takie budki. Ważne by budka była z drewna nie pokrytego żadną farbą, która z czasem się łuszczy. Wiesza się je nie impregnowane lub zaimpregnowane pokostem lnianym, ale tylko od zewnątrz. Wnętrze musi być nieimpregnowane z surowego, nieoheblowanego drewna, by nie zagrażało zdrowiu piskląt oraz ułatwiało im wdrapywanie się po ściankach do otworu wlotowego.
Rodzaj budki można dobrać pod gatunki ptaków, które będą miały co jeść w okolicy, to dodatkowo zachęci skrzydlatych lokatorów do osiedlenia się, czyli np. zwrócić uwagę na rosnące w okolicy drzewa i krzewy, które stanowią pokarm dla konkretnych gatunków i pod nie dobrać budkę.
Wieszając budkę należy zwrócić uwagę, by otwór najlepiej wychodzi na wschód, ewentualnie północny-wschód, południowy-wschód lub południe, jeśli pozwala na to układ gałęzi. Należy unikać wyjścia na stronę północną lub zachodnią, ponieważ wiatr i chłód mogą zaszkodzić pisklętom.
Co zaś do samego czyszczenia, to nie jest ono skomplikowane, ale warto przeprowadzić je należycie, by nie narażać ptaków na choroby. Po pierwszym użytkowaniu budki przez wiosnę/lato nie ruszamy aż do końca zimy. Wtedy przychodzi czas na przygotowanie budki do następnego sezonu. W okolicach lutego otwieramy budkę (koniecznie w rękawicach, by niczym się nie zarazić) wyciągamy stare gniazdo i wszystko inne, co w budce się znajduje- pióra, śmieci itp. Do pustej budki wsypujemy trochę zwykłej soli kuchennej i rozprowadzamy po dnie. Dzięki temu zginą wszystkie roztocza i inne pasożyty, które mogłyby przenieść się na kolejne pisklęta. Budkę zamykamy. Niektórzy zamiast soli stosują środki chemiczne, ale one nie zawsze są bezpieczne dla ptaków, a sól jest tania, skuteczna, bezpieczna i nie szkodzi środowisku. Tak wyczyszczona budka jest gotowa do ponownego zasiedlenia.
Ptaki w okolicy to zawsze dobry pomysł. Znacznie ograniczają liczbę komarów i much w ogrodzie, wyjadają pędraki chroniąc uprawy przed niszczeniem, pięknie świergocą no i stanowią wspaniały obiekt obserwacji. Mam nadzieję, że trochę pomogłam. Powodzenia w przedsięwzięciu
Zaloguj się aby komentować