Kurla, gdzie tam do 9.11 a im wieczka tak wyje%#^# jak mi bebzon po weekendzie #zalesie…
Kurla, gdzie tam do 9.11 a im wieczka tak wyje%#^# jak mi bebzon po weekendzie
#zalesie #slowotwaroze #przegryw

Kurla, gdzie tam do 9.11 a im wieczka tak wyje%#^# jak mi bebzon po weekendzie
#zalesie #slowotwaroze #przegryw

Przerwany ciąg chłodniczy np.
Mięso, zwłaszcza wołowina (i zwłaszcza nie kurczak) czy mleko, z nieprzerwanym ciągiem chłodniczym i do tego trzymane w domu koło 1-2 stopni, wytrzyma dużo dłużej niż data.
Bakterie, jak temperatura wzrośnie bo np. jest niedbale przeprowadzony transport, przycinane na chłodzeniu czy też towar jest długo poza lodówką, czy też spędza dużo czasu po wyjęciu z lodówki w sklepie zanim trafi do lodówki w domu.. w takich warunkach, bakterie się szybciej rozmnożą, a potem ich ilość rośnie geometrycznie. Im więcej na start tym więcej na koniec. Więc taki nagły skok w rozwoju kolonii bakterii, nawet przez krótki czas, daje ich po czasie dużo więcej.
Dlatego np. otwarte lodówki w sklepach są słabe itd.
A za cenę minimalnie większego rachunku za prąd, kalibrując lodówkę na 1-1.5 stopnia (ale tak, żeby nic nie zamarzało!) możemy znacznie wydłużyć czas przydatności większości produktów.
Zazwyczaj nie ma się co bać jedzenia po dacie ważności w takiej lodówce. Bo gdyby się naprawdę zepsuło, to uzbrojeni w przystosowany przez miliony lat ewolucji węch, szybko wyczujemy, że coś jest nie tak.
Albo będzie widać właśnie np. taki gaz (pęcznienie).
Zaloguj się aby komentować