Kurde tom facetke od rzołontka powaliło, nie mogę jeść boczku.
Żelkow też nie mogę, mam jeść te takie gluty po rozgotowanym rosole w zamian. Okazuje się, że aktualnie to tylko przeciery z jakichś porów, selerów, pieczone marchewko-pietruszki z cebulą lekko. Kurczak bez smaku, kasza bez masełka, owsianka na hatfu! wodzie z orzechami. Owoce tylko te nie słodkie. Zero ostrych, zero glutaminianu sodu czy czegokolwiek takiego. Pieprz i sól to mam w ogóle zapomnieć. Zero gazowanych napoi, tylko woda, ewentualnie herbatka, ale tylko lekka, żadnych protrawiennnych specyfików.
Leki mam zmniejszone i zalecenie by się "hehe nieżołądkować".
Badajcie się.
#zdrowie #zalesie
