Komentarze (8)

@WatluszPierwszy @Spider @mannoroth jestem totalnie nieobiektywny, bo znam rysownika osobiście, ale jak pierwszy raz zobaczyłem te plansze, to myślałem, że to jakieś zaginione rysunki Papcia

@Vinzenty Na upartego po okładce gigantycznej różnicy nie widać, oprócz tego pozostaje kwestia fabuły, choć ostatnie prace Papcia do pierwszych serii się nie umywały. Ale cóż, taka kolej rzeczy, np. pierwsze Thorgale a ostatnie to niebo a ziemia.

@Vinzenty Po okładce, to faktycznie jest ktoś, kto "potrafi w Tytusa", ale... czy to jest potrzebne komuś? Starsi pamiętają Papcia i ja np. nie wiem, jaki jest sens takiego dopisywania. To trochę, jak z książkami z przygodami Pana Samochodzika. Nienacki, to napisał świetnie a "dopisywaczy" nigdy nie doskoczyli do jego poziomu.

Natomiast dla nowych czytelników może to być całkiem fajną sprawą, bo oni po prostu nie mają bagażu w postaci Tytusa z przeszłości, tylko traktują to jako współczesną historyjkę.

Pełna zgoda, co do tego, że ostatnie książeczki Tytusa nie dostawały do poziomu wcześniejszych. Chyba już wiek Papcia robił swoje.

@WatluszPierwszy sam Papcio chciał, aby Tytus nie odszedł razem z nim. Nowy zeszyt to raptem 20 zł, więc nieduże ryzyko, żeby się przekonać, czy na dobre to szympansowi wyszło

Zaloguj się aby komentować