Ja się raz odważyłem przejechać rowerem po takiej kałuży. Okazało się że miała ona już na wstępie pół metra głębokości choć wygladala jakby miała max 10cm po całości. Na szczęście jechałem wolno i zdążyłem zrobić manewr przez który nie wpadłem w bagno, a tylko trochę się pomoczyłem.