Kto po dwóch dniach wyjętych z życia wstaje dzisiaj o 6:20 sam z się? no ja.


Kto wtedy od razu leci do paczkomatu? też ja.


Ogólnie świetny początek dnia (i to bez ironii - poranny spacer orzeźwił na tyle, że aż chce się żyć ❤)


Wracam dalej do roboty, a do pisania pierdół na różnych portalach wrócę wieczorem


Miłego dnia!

Komentarze (2)

Zaloguj się aby komentować