#ksiazki #historia

"Kłamstwa Hitlera"

Michael Hesemann


Autor sięga do archiwów, historii chorób, kontraktów, umów, raportów. Uważnie czyta dokumenty i teksty autorstwa Hitlera. Konfrontuje je z historycznymi faktami, wypowiedziami innych historyków a także osób, które zetknęły się z Hitlerem a których słowa zachowały się we wspomnieniach, notatkach czy listach. To, że Hitler kłamał jest dla nas dziś oczywiste, ale ciekawie czyta się sporządzoną przez historyka analizę tych przeinaczeń. Hitler nierzadko nawet nie tyle kłamał, co tworzył pseudofakty na swój temat, kombinował i przekręcał zarówno swoją biografię, jak i fakty historyczne. Książka jest ciekawą analizą i zestawieniem i nie zmęczy nawet tych, którzy nie siedzą w temacie.

9de8eab3-24b5-41e0-a5bc-8d03d7fd9a9e

Komentarze (8)

@Opornik książkę pożyczyłem i już do konkretnych cytatów nie mam dostępu. Najbardziej mi się podobał chyba sam początek. Wszystkie kłamstwa i niestworzone fakty Hitlera na swój temat dot. jego patriotyzmu, ideowości i waleczności podczas I WŚ. Pisał jaki był oddany a tak naprawdę służby wojskowej chciał uniknąć. Jakiś jego ideologiczne bzdury z początku działaności też są fajnie wypunktowane.

@WatluszPierwszy Nie wiem, jaki dokładnie Hitler miał stosunek do służby wojskowej ale to nie spina się z Wikipedią ani trochę. Według książki Ailsby z 2008 roku, którą Wikipedia stosuje jako źródło - Hitler nie został do służby wojskowej dopuszczony w Austro-Węgrzech ze względów rzekomo zdrowotnych. Uczestniczył w protestach na rzecz utworzenia jednolitego ruchu ogólnoniemieckiego przeciwko Rosji i Serbii. Stąd całkiem sensowne jest, że ostatecznie Hitler trafił do armii niemieckiej i to na własny wniosek.


Mógł mieć negatywny stosunek do obowiązkowej służby wojskowej Austro-Węgier ale to niespecjalnie dziwne, skoro kazali mu spierdalać.


A co do samej służby, awansów i Żelaznego Krzyża nie dostaje się za bycie malkontentem i tchórzem.


Szkoda, że nie masz już książki bo można by bylo sprawdzić, na co powoływał się autor. Jednak nie ma to zbytnio sensu. A że Hitler koloryzował swoje opowieści to raczej pewne, co do tego wątpliwości nie mam.

@Thereforee autorowi chodzi o to, ze Hitler migał się od wojska na zasadzie, którą dziś moglibyśmy określić jako nieodbieranie wezwań. Oni go wzywali a on się nie stawiał i to dość uporczywie. Chociaż z drugiej strony nie miał stałego miejsca zamieszkania, więc armii było trudno go namierzyć. W końcu naleźli go w Monachium. Ostatecznie przebadano go. Ze względów zdrowotnych nie został dopuszczony do służby, gdyż uznano go za "wątłego" o ile dobrze pamiętam. Ciekawą sprawą jest to, jak dostał się do armii Niemieckiej nie będąc obywatelem Niemiec. Krzyż I Klasy otrzymał podobno dzięki protekcji swojego dowódcy Gutmanna. Trudno mi się odnieść do tego i polemizować na temat szczegółów. Piszę na podstawie tego, co pamiętam z książki.

@Thereforee biorąc pod uwagę ile lat Hitler przekłamywał prawdę o sobie i jak silne mechanizmy propagandowe za tym stały, to dziś trudno jest dociec prawdy nawet wytrawnym historykom. Sporo dowodów zostało też celowo zniszczonych a inne zaginęły. Sprawa odtworzenia wojennej historii Hitlera w sposób obiektywny a nie jedynie opierający się na wspomnieniach tych którzy z nim służyli, to zadanie trudne, bo dokumentów zachowało się podobno tyle, co nic a kompani Adolfa z woja siłą rzeczy są już w niebiosach z aniołami... albo w ogniu piekielnym.

Zaloguj się aby komentować