Komentarze (7)

Mojego psa chciał kopnąć stary człowiek wychodzący z kościoła z wnuczkami. Stałem metr dalej, więc ten praworządny, uczciwy katolik, kochający swoją rodzinę i chodzący do kościoła odpuścił. To było w Gdańsku.

Zaloguj się aby komentować