KSeF: Dostęp do systemu nadal jest problemem

Drugi dzień roboczy działania Krajowego Systemu e-Faktur zaczął się równie pechowo jak pierwszy. Użytkownicy nie mogli się zalogować do ministerialnego systemu informatycznego już nie tylko za pomocą Profilu Zaufanego, ale też elektronicznego podpisu kwalifikowanego. Dziś Profil Zaufany nie działał od rana. Awaria nadal nie została do końca usunięta. Problemów nie rozwiązały ogłoszone wczoraj limity logowań do Krajowego Systemu e-Faktur. Użytkownik może skorzystać z systemu nie częściej niż raz na minutę.


Inny problem z KSeF został już rozwiązany. Chodzi o zawiadomienie ZAW-FA, które składają spółki i inne podmioty niebędące osobami fizycznymi. Jest to zawiadomienie o nadaniu lub odebraniu uprawnień w KSeF, które trzeba złożyć w urzędzie skarbowym wyłącznie, jeśli taki podmiot nie może uwierzytelnić się za pomocą kwalifikowanej pieczęci elektronicznej. Od 1 lutego 2026 urzędy przyjmują wyłącznie nową wersję zawiadomienia, tj. ZAW-FA (3). Część podatników, która chciała wczoraj złożyć nieaktualny formularz w wersji papierowej, nie wiedziała o zmianie. Inni, którzy planowali złożyć zawiadomienie drogą elektroniczną, długo nie mogli znaleźć aktualnej wersji ZAW-FA na stronach internetowych MF. Ostatecznie jednak została ona opublikowana.


#wiadomoscipolska #podatki #ksef #dzialalnoscgospodarcza

Gazetaprawna

Komentarze (5)

@TyGrySSek nie zrezygnują. Sukces został już odtrąbiony. Kasa (podatników) władowana. I na „budowę” ksef i „prywatną” na jego wdrożenie.
Urzędnika dowolnego szczebla nie boli żaden kłopot bo on na tym nie traci. Przedsiębiorca poczeka aż kawa się wypije, pasjans sam się nie ułoży a powtarzam sukces już ogłoszony. I co najważniejsze: jest to bardzo szerokie narzędzie kontroli. Szczególnie że nie zapowiedzianej i nie ogłaszanej. To jest kąsek dla rządzących. I po kolejne „primo” w przypadku wycieku danych, nie działania systemu czy kontroli paraliżującej przedsiębiorców to znów urzędnika nic nie boli i nic nie kosztuje.
Rządzący mają dobre heheszki z tego co się dzieje ponieważ ich też to nic nie kosztuje a wręcz przeciwnie. I to tyle.

Ja tam bym chciał by to działało, z fakturami jest straszny pierdolnik ile razy faktura kosztowa nie została zaksięgowana bo wyrzucono ją na dno kartonu który poszedł na magazyn, warsztat czy innego podwykonawcy. A tak wszystkie kiedyś będą w jednym miejscu odrazu dodane do programu księgowego.

@KUROT też tak myślałem przy początkowych założeniach ksef. Ale okazało się że byłem niedoinformowany. Role zaginionych faktur można było oprzeć (rozbudować, czy wydzielić do innej usługi) z JPK. Albo ułożyć zarządzanie danymi tak żeby nie mogły być podstawą kontroli bez wezwania czy zawiadomienia.
No, podsumowując, myliłem się. I z lekkim przerażeniem patrzę na to co się dzieje.

Zaloguj się aby komentować