@MrStealYourGirl sprawdzę Chłodnego Indyka - dziękuję. Plan jest, w teorii mam narzucony w głowie deadline, ale to coś nie chce mi iść. Jakbym sie zawieszał, że mam czas, żeby zrobić lepszy research.
@MG78 w moim przypadku mogłoby to mieć jakieś skutki, ale trudno mi tak siąść i lecieć ciurkiem. Wiem, że to jest też jakaś metoda, ale zaraz perfekcjonizm i skrupulatność się odzywają i dekoncentracja gotowa...
@JamesOwens kusisz diable, oj kusisz - gdyby nie to, że jest to ostatni rok (nawet nie rok, półrocze) to bym rzucił tym w cholerę.
@dywagacja research na bieżąco robię + ogólny zarys poruszanego w temacie magisterki znam (zainteresowania z tematem piłeczki i marketingu, tak powiedzmy:) ), kwestia jedynie rozbudowy. Tylko właśnie to przełamanie, by wreszcie usiąść do tego ranem, nie w nocy - muszę wręcz się zmusić, by do tego usiąść, bo byłaby kaplica. Zawsze miałem taki chronotyp, że wieczorem jestem jakoś bardziej aktywny. Ranem... nie do życia.
@lavinka najczęściej pojawia się "mam czas", "w razie ewentualnego powtarzania roku jest mi to na rękę" - celu ambitnego samego w sobie nie mam, bowiem chcę znaleźć pracę i spełniać się zawodowo (PS. poza korporacjami, rzecz jasna ). Tu mi się zdaje, że po prostu psychika krzyczy, że "jest dużo czasu" i chce to odłożyć na potem. Niby brnę tą systematycznością, by chociaż napisać kilka zdań, ale strasznie się męczę.
@Dzienpachniejakpoczatek taki plan miałem na początku tego semestru, ale w pracy nie dali mi umowy, to nawet jest lepiej pod tym kątem. Właśnie studia są z kategorii "społecznych", więc może ta świadomość, że papierek tylko daje tytuł naukowy (mgr to też przecież wyższe...) jakoś nie zachęca do szybkiego pisania.