Komentarze (5)

Siedzisz sobie w bajorze, nikomu nie wadzisz. Nagle widzisz jak idzie lokalny, gruby patus, ze swoim patobombelkiem. W d⁎⁎ie masz kontakty z nimi i udajesz, że cię nie ma. Wystawiasz tylko nos by zaczerpnąć powietrza. Grubas na delirce rzuca się na ciebie, ryczy jak pjb i zaczyna cię deptać! Dobrze, że chlejus widzi poczwórnie i w sumie wali na ślepo w puste miejsce a trochę po bombelku i możesz cichaczem się stamtąd ulotnić ... Postanowione, zmieniasz lokum na bardziej cywilizowaną okolicę.

Zaloguj się aby komentować