Dyskusja użytkownika inty
Kontynuuję wątek strat związanych ze zniszczeniem Kachowskiej tamy. Wraz z jej zniszczeniem Ukraina straciła producenta energii o mocy prawie 360 MW. Jednocześnie możliwe, że Zaporożska elektrownia wodna też będzie musiała zmniejszyć ilość wody u siebie w zbiorniku oraz zmniejszyć produkcję energii. To jeszcze nie jest pewne, ale nie wiem, czy projekt Zaporozskiej hydroelektrowni zakładał brak spiętrzenia po drugiej stronie. Jeśli nie, to zacznie następować erozja dna poniżej stopnia wodnego. Po pewnym czasie może to zagrozić stabilności konstrukcji, a w dalszej konsekwencji, przy braku możliwości konserwacji np. w wyniku działań zbrojnych, mogłoby dojść do jej zawalenia. To nie stałoby się jutro czy za tydzień, ale problem byłby poważny, a nie wiemy, jak długo potrwa wojna, a potem odbudowa Kachowskiej hydroelektrowni (a tym bardziej jej napełnianie), więc najmądrzejszym ze strony ukraińskich władz byłoby spuszczać wodę, zanim zbiornik całkiem wyschnie. Zaznaczam, że tylko w scenariuszu, gdzie tama nie została zaprojektowana pod brak spiętrzenia po drugiej stronie.
Takie problemy z podmywaniem ma na przykład polska tama we Włocławku, która była projektowana jako jedna z całej kaskady tam i niski poziom lustra wody w dole Wisły spowodował, że musiano przeprowadzić dodatkowe prace naprawcze i zapobiegawcze.
Kolejna kwestia, że Dniepr, był ukrytym potencjałem ukraińskiej gospodarki i tamy zbudowane kaskadowo pozwalały na spływ barkami wyrobów przemysłowych produkowanych i wydobywanych w Kijowie, Dnieprze, Zaporożu, Krzywym Rogu itd. 1/3 trasy od Kijowa do morza jest nie do przepłynięcia, a wewnątrz zbiorników powyżej Kachowskiej tamy barki dopłyną tylko od Kijowa do Zaporoża. Skutkiem tego wszystkiego może być spadek atrakcyjności cenowej wielu ukraińskich wyrobów przemysłowych. Nawet gdyby wojna zakończyła się jutro, to niektóre firmy będą miały problem z tanim transportem do portów w Odessie, Mikołajowie itd.
Sporo rozpisuję się na temat tej tamy, ale z mojej perspektywy to wydarzenie, jest równie okropne dla Ukrainy jak użycie broni atomowej. Dewastacja ukraińskiej gospodarki na kolejne dekady i po liczbie moich wpisów chcę podkreślić jak bardzo jest źle
- zalane miasta poniżej tamy
- śmierć wielu ludzi
- utrata systemu nawadniania dla rolnictwa, w regionie, który miał braki wody przed budową tamy i systemu nawadniania
- utrata pływalności po Dnieprze = koniec ukraińskiej konkurencyjności ze względu na tani transport
- utrata części możliwości produkcyjnych taniej czystej energii, a hydroelektrownie to jeden z najlepszych sposobów wspierania OZE, gdy nie ma wiatru ani słońca
- likwidacja przemysłu rybnego w zbiorniku (średnio 400 ton rocznie, chociaż np. w 2020 r. było to ponad 900 ton ryby)
- utrata przejazdu z zachodniego brzegu na wschodni (od teraz tylko promy, a przynajmniej przez kolejne X lat jeśli Ukraina odzyska resztę terytoriów. Gdyby tama nadal stała, to by w rok odbudowano by przejazd).
Autor: Aryo
#wojna #ukraina #rosja