
„To pomysł z kategorii poprawności politycznej. W polskiej pedagogice nie istnieje nic takiego jak zakaz oceniania czy nagradzania” – sytuację z zakazem nagradzania dzieci lodami w Pszczynie skomentował w rozmowie z Newsmax Polska prof. Aleksander Nalaskowski, pedagog.
Przez 25 lat uczniowie z biało-czerwonym paskiem na świadectwie dostawali darmowe lody w jednej z najbardziej znanych lodziarni w Pszczynie. Po interwencji Rzecznika Praw Dziecka akcję zakończono. W piśmie do lodziarni RPD Monika Horna-Cieślak napisała m.in.: „Chcemy zwrócić uwagę na fakt, iż wiele czynników wpływa na wyniki w nauce, w tym m.in. sytuacja rodzinna i finansowa, zdrowie psychiczne i fizyczne oraz dostęp do zasobów edukacyjnych, ale również różnorodna interpretacja zapisów szkolnych systemów oceniania w statutach szkół i placówek oświatowych. Dlatego też koncentrowanie się na ocenach jako kryterium nagradzania może prowadzić do niepotrzebnej presji wśród osób uczniowskich, które z różnych przyczyn nie osiągają wysokich wyników w nauce”.
„To zwykła głupota. Rzemieślnik chciał nagrodzić dzieci za dobre wyniki w nauce i znalazła się osoba o ograniczonym horyzoncie intelektualnym, która doszukała się tutaj nierówności. W takim razie należałoby zrezygnować z umieszczania czerwonego paska na świadectwach lub w ogóle ze stopni szkolnych z poszczególnych przedmiotów. To przecież też jawna nierówność i krzywda dzieci. Można w to brnąć aż do cna głupoty” – postawę Rzecznika Praw Dziecka ocenia prof. Aleksander Nalaskowski. [...]
#wiadomoscipolska #edukacja #szkola #nagroda #świadectwo #rzecznikprawdziecka #polityka #newsmax