Dyskusja użytkownika myrmekochoria
Konie tonące w błocie na froncie wschodnim, 1918. Często się słyszy ze źródeł o takim błocie i koniach tonących w nim, ale rzadko się widzi, więc oto dowód.
#historia #starszezwoje

Konie tonące w błocie na froncie wschodnim, 1918. Często się słyszy ze źródeł o takim błocie i koniach tonących w nim, ale rzadko się widzi, więc oto dowód.
#historia #starszezwoje

@Hans.Kropson 1. Ludzi u nich mnogo.
2. Błoto i Rosja to symbioza, jedno bez drugiego nie może istnieć.
3. Carscy bojcy nie przygotowali się do bitwy licząc na spontaniczne zwycięstwo liczebnością wojsk. Bo brak artylerii, znajomości terenu i pogody nic nie zmieni . Prawda ?
4. Bitwa była podstawą do ofensywy Brusiłowa. Ale zdziesiątkowani oficerowie nie byli już zainteresowani walką, a potem to już wiadomo co przyniósł 1917 rok.
@alaMAkota To nie tak jak piszesz.
Już w roku 1916 armia rosyjska zaczynała odczuwać brak żołnierzy i jeszcze większy oficerów, których można było wysłać na front . Nie wchodząc za bardzo w szczegóły każda armia z poboru ma dwie kategorie żołnierzy. Takich których można wysłać na front i takich którzy mogą być użyci tylko na tyłach. O ile np. w armii niemieckiej do tej drugiej kategorii zaliczało się mniej niż 5% to w armii rosyjskiej było ich na poziomie 45-50%. Byli to najstarsi synowie w rodzinie. Chodziło o to żeby przynajmniej jeden syn przeżył wojnę i mógł odziedziczyć ziemię/gospodarstwo. Dlatego nie mógł zginąć na froncie. W drugiej wojnie światowej komuniści którzy zlikwidowali własność i dziedziczenie nie mieli tego problemu i ludzi u nich bylo mnogo jak piszesz.
Błoto - taki jest klimat. Ziemia zamarza zimą do pewnej głębokości (np. na głębokość końskiego kolana jak na zdjęciu), a rozmarza od góry i dopóki całkowicie nie rozmarznie tworzy błoto.
Carscy bojcy dosyć dobrze przygotowali się pod względem zaopatrzeniowym i doskonale wiedzieli, że pogoda wkrótce uniemożliwi ofensywę (nie wiedzieli dokładnie kiedy?), ale Francuzi nalegali na przeprowadzenie ofensywy odciążającej dla bitwy pod Verdun, a car który był główno-dowodzącym nie potrafił im odmówić. Wyszło jak Brytyjczykom nad Sommą.
Bitwa nad jeziorem Narocz nie byłą w żaden sposób powiązana z ofensywą Brusiłowa, która w założeniu miała być przygotowaniem do głównej ofensywy letniej Ententy na wszystkich frontach (zachodnim, włoskim i wschodnim). To dopiero sukces ofensywy Brusiłowa (którego nie bardzo się spodziewano) sprawił, że zrezygnowano z ataku na północ od Prypeci (to miała być główna ofensywa) i wojska przerzucono na południe aby rozwinąć osiągnięty sukces. Niestety Niemcy również przerzucili swoje wojska (w sumie od lipca do września 18 dywizji w tym dywizje z frontu zachodniego) i nic z tego nie wyszło.
@Hans.Kropson
Z punktem 1 się zgadzam. W Rosji życie ludzkie nie było szanowane, ale zasady niskiej jakości gospodarki obowiązywały mniej lub bardziej.
Ad 2 generał mróz i generał błoto wielokrotnie decydowali o przebiegu bitew i kampanii.
Ad 3. Spotkałam się z opisem bitwy, gdzie wytyka sie carskim bojcim brak koordynacji. Artyleria nie zgrala się z podejmowanymi działaniami reszty korpusów, a zaopatrzenie utknęło i miało być dostarczone w trakcie. Wojsko miało ścisnąć się pomiędzy jeziorami, gdzie zmarzlina miała pomoc przejść przez lokalne bagienka. Ale się nie udało. Straty Rosjan były 3x wyższe niż Niemców.
Ad4. Przegrana bitwa nad jeziorami Narocz podobno była szokiem. Morale upadło bardzo nisko i oficerowie nie chcieli walczyć. Muszę poszukać, ale jeszcze jak bolszewicy szli na Polskę w 1920 i przywrócili do łask Brusiłowa, to była mowa że będzie musiał na nowo przełamać dalej pokutująca klęskę naroczy.
Dziękuję za ciekawą dyskusję.
Zaloguj się aby komentować