Kolejny raz mówię, że jadę ostatni raz na otwarcie sezonu motocyklowego. Byłem na otwarciu sezonu pod Arena Lublin. Ludzi dużo jednak atmosfery zero, żałuję że od razu nie pojechałem kręcić kilometrów. Sytuację poprawiła trasa do Kazimierza Dolnego gdzie mimo dużego natężenia ruchu kilka kilometrów zrobione :) Udało dołożyć kręcenie po okolicy no i blisko 300 km pyklo. Obiad na trasie zjedzony i niedzielę można uznać za udaną :) Kawasaki Z900 jak narazie cały czas pozytywnie mnie zaskakuje, zakup udany :) Dzisiaj też ma być ciepło to kilka kilometrów po okolicy może uda się zrobić :)