Koledzy, wspomóżcie dobry słowem.

Podczas mojej ostatniej podróży do Marrakeszu wstąpiłem do Agarwood Maroc i po uczcie zapachowej zdecydowałem się na Musk Ghazal Nepal 20 years, olejek z piżma, 20 letni. Sam olejek na w sobie resztki tego piżma (takie granulki).

Pachniało to cudownie, nie potrafię opisać, ale przy cenie promocyjnej 900 zł/3 ml musiało wywrzeć wrażenie, bo jednak kupiłem z chęci, a nie musu.

Dzisiaj ubrałem go do pracy. Wszedł kolega i pyta co tu tak krowami daje. Idę do toalety i akurat za mną pani sprzątająca, żeby uzupełnić ręczniki i zadaje pytanie - „wie pan co tam u was w pokoju taki nieprzyjemny zapach jest? Tam i tutaj też, bo aż wytrzymać nie idzie.” Ze śmiechem odpowiedziałem, że to pewnie moje perfumy i oboje uśmiani zakończyliśmy interakcje.

Tylko ja tych krów nie czuję. Jest taki gładki, może kremowy, lekki, jakby jakimś kwiatem zalatywało.

Nos do wyrzucenia czy olejek powinien przejść w tryb domowy?

#perfumy

Komentarze (20)

BND

@Ukradkiem Często tak bywa niestety. Współcześnie nosy przeżarte są ambroksanem chemolanu i wiele naturalnych zapachów które kiedyś były odbierane jako przyjemne już tak postrzegane nie są. Inna sprawa że u nas nie ma takiej kultury ( i historii) noszenia perfum jak chociażby w krajach GCC. Moja żona też nie toleruje oudów i piżma ale nie powstrzymuje mnie to przed noszeniem to go typu zapachów 🙃

Ukradkiem

@BND niektóre oudy faktycznie pachną trochę fekalnie, ale akurat to piżmo nie, dlatego to mnie dziwi. Nosisz te mocne też gdzieś na spotkania ze znajomymi czy tylko lokalnie?

BND

@Ukradkiem Wielokrotnie używałem rose oudów o mocarnych parametrach i reakcja zazwyczaj była bardzo pozytywna.

dziadekmarian

@Ukradkiem Niestety - podobnie, jak w przypadku słuchania muzyki czy sensoryki czegokolwiek - są rzeczy, których laik nie jest w stanie zrozumieć. Twój umysł postrzega to szerzej. Dla kogoś bez doświadczenia to najczęściej będzie gówno, zielenina, meblościanka, dentysta, kibel albo jakaś inna kiełbasa. To jak męczenie free jazzem kogoś, kto słucha tylko Albano i Rominy Power.


Czy w piżmach czuć krowy? Moim zdaniem jest to jakieś daleko idące skojarzenie z urynalną naturą tych zapachów.


Inna sprawa, że faktycznie nie ma sensu pokazywać się innym w takich zapachach. Przeważnie męczą one otoczenie.

Ukradkiem

@dziadekmarian, krowę to czułem w Dragon Oud od Maison Anthony Marmin, ale to było kiedy pierwszy raz wąchałem, później już nie miałem skojarzenia z kupskiem. Był ciężki i w swojej dziwności slodki.

Masz zupełnie inne podejście niż @saradonin_redux i @pomidorowazupa :D

Jak widzisz/dostajesz sygnały, że ludziom przeszkadza to nawet jeśli Tobie się podoba, nie nosisz?

dziadekmarian

@Ukradkiem wśród znajomych to jedna sprawa: wiedzą, że to prawdopodobnie jakiś jakościowy zapach. Można pogadać, zawsze pytają. I również są już trochę wytrenowani; podchodzą bardziej świadomie. Jednak pewnymi zapachami nie dość, że nie chciałbym ich męczyć, to w życiu codziennym używanie ich dla własnej przyjemności uważam za bezcelowe. Lubię skupiać się na tym, co bardzo lubię. W pracy czy podczas wyjść wiele z tego po prostu mi umyka. Potrzebuję do nich najlepiej samotności, a co najwyżej towarzystwa jednej osoby, z którą spokojnie sobie przebywam, gadam czy coś oglądam.


Obcych osób staram się po prostu nie wkurwiać. I tak zapewne mają dość swoich własnych smrodów do posprzątania. Nie lubię też imponować zapachem komuś, kto mnie nie zna.

saradonin_redux

@Ukradkiem po takiej zachęcie to tym bardziej nosić, obserwować

Ukradkiem

@saradonin_redux, teraz mi głupio zakładać. Może jak będzie cieplej to jakoś inaczej zagra, bo wtedy przy 15 stopniach pachniał obłędnie!

nicram

Kulturowo u nas w Polsce nigdy nie było silnych zapachów, szczególnie naturalnych (bo takie były na wsi w oborze). Tak, że nie przejmuj sie, po prostu bierz pod uwagę, że Polsce bliżej w tym aspekcie do Japonii, niż Francji.

Ukradkiem

@nicram, wioska to nie tylko smród obór, nie dyskryminujmy lasów, łąk. No, może masz rację, one tak nie zapadają w pamięć jak kupka 20 krów.

nicram

@Ukradkiem No oczywiście, że wieś to nie tylko zapach obory, ale nawiązałem do Twojego wpisu. Ja np. za dzieciaka uwielbiałem sady z jabłoniami czy wisniami, które na jesień pachniały wręcz owocem. Zapachy traw czy jezior mam cały czas, bo mam to szczeście ostatnio mieszkac w miejscu, gdzie można to poczuć. Natomiast, wracając do tematu, to nie ma się co przejmować, spróbuj dawkować mniej może. Czasami zbyt silne zapachy zabijają przyjemność ich występowania, szczególnie dla osób pobocznych. Ludzie maja rozna wrażliwość na wyselekcjonowane nuty, i ktoś odczuwa 10x mocniej jakiś "kawałek" niż Ty i będzie się dusił na przykład. Ja u siebie to zauważyłem już dawno temu i też się trochę przestawiłem. Ale własnie po spotkaniu z kulturą japońską jeszcze inaczej na to patrzę.

BND

@nicram Mam takie wspomnienie z dzieciństwa, u babci rósł wielki jaśmin który wieczorem pachniał obłędnie...

pomidorowazupa

@Ukradkiem jesli Tobie sie podoba to czym sie przejmujesz? Z czasem sie przyzwyczaja A tak swoja droga to dziwne ze olejek ma takie parametry.

Ukradkiem

@pomidorowazupa, wiesz jak jest w biurze. Powietrze stoi, raz przejdziesz i ten zapaszek sobie lata. Też się zdziwiłem jak kolega wszedł i z 5 metrów pyta, co tu tak capi ;D

Ukradkiem

Tak to wygląda, majtnąłem się, to jest 10 letnie piżmo. No i takie granulki ma, trzeba wymieszać przed aplikacją.

045b6fcb-da5d-45b8-aaf3-f91e852a91a9
7bb30490-8427-452d-9aa0-119f25125efd
dej_mam_chorom_curke

@Ukradkiem podróbek ciuchów byś nakupował a nie perfumy

Grzesinek

@Ukradkiem Nie znajo się.

Ja w odpowiedzi na diss używam tego samego czyli Twój savaz, bond czy tam czanel wali chemią która przewraca mi flaki i kojarzy się z okrutnym mękami po użyciu gazów chemicznych na poligonie.

Mbs001

@Ukradkiem moim zdaniem do ludzi nalezy uzywac takiego zapachu, zeby im nie przeszkadzalo. No bo ktos przyszedl do pracy, smierdzi mu i co ma zrobic? Wyjsc?

Oudy, tytonie, pizma zostaw na posiedzenie w domu albo wyjscie bardziej kontrolowane, np. na zewnatrz.

Zaloguj się aby komentować