
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un oświadczył, że jego kraj może „dobrze dogadywać” się z USA, jeśli Waszyngton uzna status nuklearny Pjongjangu – podały w czwartek reżimowe media. Definitywnie odrzucił jednak możliwość dialogu z Koreą Południową, nazywając ten kraj „wrogim podmiotem”.
- Jeśli Waszyngton uszanuje obecny status (nuklearny) naszego kraju, zapisany w konstytucji, i wycofa swoją wrogą politykę, nie ma powodu, dla którego nie moglibyśmy dobrze dogadywać się ze Stanami Zjednoczonymi – powiedział Kim, cytowany przez oficjalną agencję prasową KCNA.
W tym samym wystąpieniu przywódca przyjął jednak bezkompromisową postawę wobec południowego sąsiada. Zaznaczył, że Pjongjang nie ma „absolutnie żadnego interesu” w utrzymywaniu relacji z Koreą Płd. i trwale wykluczy jej mieszkańców z „kategorii rodaków”.
„(Ponieważ) Korea Południowa nie może uciec od geopolitycznych uwarunkowań posiadania z nami granicy, jedynym sposobem na bezpieczne życie jest porzucenie wszystkiego, co z nami związane i pozostawienie nas w spokoju” – ostrzegł Kim.
Słowa te padły w środę podczas parady wojskowej zamykającej zjazd Partii Pracy – wydarzenia wyznaczającego kierunki w polityce państwa na kolejne pięć lat. [...]
#wiadomosciswiat #koreapolnocna #politykamiedzynarodowa #stosunkimiedzynarodowe #koreapoludniowa #kimdzongun #codziennykimdzongun #politykazagraniczna #polskaagencjaprasowa