Kilka fotek z majówki na Rugii. Niby średni format, a zdjęcie wychodzą jak robione komórką XD

Klisza Kodak Portra 100, aparat Yashicaflex. Chyba bardziej mi się podoba sam proces robienia zdjęcia niż efekt końcowy.


#fotografia #fotografiaanalogowa #tworczoscwlasna #mojezdjecie

672ea1c5-4ce5-46dd-bf5d-c4b8a079d720
c68d5591-fcc1-4aaf-9836-5efa12ac57b5
597ba8a9-ad24-4bb5-9d08-9038a075af2f
1afcb8cf-76fc-4fa6-9ef6-44b4596f3867

Komentarze (12)

@PanNiepoprawny oddaję kliszę do wywołania w labie i tam mi od razu skanują. Można też skanować samemu, jak ma się dobry skaner. I komputer. Ja nie mam 😃

@PanNiepoprawny Nie no, moje aparaty mają po 50 lat albo więcej, więc wykorzystuje technologię jaka wówczas była stosowana czyli klisze. I dopiero po jej wywołaniu wchodzi nowoczesność czyli skan.

@PanNiepoprawny w sumie to poszło do przodu, bo klisze są teraz bardzo wysokiej jakości. A i skaner, który wykorzystują w labie zdaje się być rewelacyjny - jestem bardzo zadowolony. Skanowane są klisze zaraz po wywołaniu, nie trzeba robić odbitek.

@Byk Wziąłem Portrę jako pierwszą kolorową kliszę 120. Portra była najtańsza z kolorowych... Nie ma takiego wyboru jak w małym obrazku. A ponadto uczę się dopiero tego aparatu :-) A jaka kolorowa klisza 120 twoim zdaniem jest najlepsza do krajobrazu?

@adamszuba czynnik ekonomiczny rozumiem.

Cokolwiek innego, negatyw stworzony do zdjęć portretowych dobrze oddaje odcienie skóry.

Zaloguj się aby komentować