Kilka dni temu demontowałem futrynę drzwi łazienkowych. Zamocowana na piance i klinach, demontaż miał być prosty i szybki bo w sumie co mogło pójść nie tak?

Szybkie wycięcie futryny zlod muru nożykiem i wyciągam futrynę.

Razem z górną ościeżnicą "wychodzi" kabelek (zasilanie oświetlenia w łazience i WC) a drugi jego kawałek wygląda z muru i mówi mi "bążur".

Qrwa

Jakiś majster przewiercił kabel przez środek i trafił idealnie między żyły. Uszkodził go na tyle słabo że kabel działał, co prawda w tym miejscu niezaizolowany, ale jednak. Oczywiście nie zaizolował bo po co i tak zakleił.

Poprowadziłem nowe zasilanie na miedzi (bo jeszcze mogłem i obyło się bez kucia) i wszystko działa idealnie.

Myślałem że już żaden kwiatek mi nie wyskoczy, ale 40-sto letnie mieszkanie postanowiło poraz kolejny mnie zaskoczyć

#remontujzhejto #majsterkowanie #zrobtosam #elektryka

c7a24f23-0676-485f-8b4e-29a82f4d3d76
27b89ecd-4ba2-4867-bdbf-61d3ec5e0a56
b1cd4cad-57cc-4da8-8743-1e5ca67c93e1
Yes_Man userbar

Komentarze (8)

"ale 40-sto letnie mieszkanie postanowiło poraz kolejny mnie zaskoczyć "


@Yes_Man Panie, u mnie zaraz po wprowadzeniu trza było podłogi prostować. O oknach nawet nie rozmawiamy xd

@vredo akurat wylewki pod podłogi były gites (poza korytarzem, tam straszyła stara klepka na lepiku). Okna też nowe i proste, także sporo roboty odeszło na starcie

Zaloguj się aby komentować