Dyskusja użytkownika AdelbertVonBimberstein
Kiedy wiesz, że wkurzasz ale nie możesz przestać.
#heheszki #rower

Kiedy wiesz, że wkurzasz ale nie możesz przestać.
#heheszki #rower

@AdelbertVonBimberstein ale ostrzegawczy kolor kurtki, szanuje.
Ja jeżdżę w kamizelce, przez robotę, żeby wjechać na zakład trzeba mieć kamizelkę więc większość ludzi nakłada ja już w domu i w niej jedzie. To akurat uważam, za bardzo dobre posunięcie patrząc ile osób żydzi 10zl na lampki i w nocy bez żadnego oświetlenia potrafią jeździć...
A jak jeżdżę gdzieś dalej to mam szelki odblaskowe.
@vredo no na swoją genetykę pod tym akurat względem to trochę psioczę. Ile pracy i samozaparcia wymaga ode mnie utrzymanie i nabranie formy, w porównaniu do innych, to aż mnie wpienia czasami. Inni wpierdzielają ile chcą, w ogóle sportu, leżą w robocie i nic nie robią, pójdą na siłownię dwa albo trzy razy w tygodniu- albo i nie pójdą, i wyglądają dobrze.
Wiem, że u mnie to lata zapuszczenia się, źle nawyki żywieniowe od dzieciństwa, ale chyba coś w tym jest, że wystarczy ukłuć dupę i wbić teścia a efekty przychodzą łatwiej.
Tylko kurde ja nie lubię drogi na skróty, bo traci się całe doświadczenie podróży. W sumie jestem upartym gnojem i tak sobie idę swoją ścieżką.
@cebulaZrosolu Nie no, widoczność przede wszystkim. Też jeździłem w szelkach ale mi się podwijały i było niewygodnie, a wyczaiłem taką kamizelkę za stówę w promocji i dodatkowo jest wiatroodporna.
Do tego żółte rękawiczki odblaskowe, które mi zostały jak jeździłem hulajnogą. Lampki z przodu i tyłu świeci cały rok. Opony wziąłem z paskiem odblaskowym, a i tak gnojki mi wymuszają. Przede wszystkim oczy dookoła głowy.
Unagi!
Zaloguj się aby komentować