
Komisja Europejska zaproponowała zmiany w odliczaniu VAT od samochodów firmowych. Jej zdaniem obecne przepisy dotyczące VAT są przestarzałe i bardzo rozdrobnione, a z drugiej strony nie zachęcają d... #gospodarka

Komisja Europejska zaproponowała zmiany w odliczaniu VAT od samochodów firmowych. Jej zdaniem obecne przepisy dotyczące VAT są przestarzałe i bardzo rozdrobnione, a z drugiej strony nie zachęcają d... #gospodarka
@PanW żart polega na tym, że auto elektryczne spokojnie może robić za magazyn energii, ale technicznie jest to drogie (ładowarka dc dwukierunkowa), a prawnie nie ma możliwości robić arbitrażu (ładować, kiedy tani prąd, a rozładowywać, kiedy drogi).
Z punktu widzenia miłośnika starych aut, ja bym się cieszył, że przymuszają firmy do elektryków, bo to oznacza lepszy rynek wtórny po końcu leasingu.
@WujekAlien Nie może być inaczej, bo na siłę pchała producentów w te elektryki obiecując im złote góry.
Kiedy producenci poinwestowali miliardy i okazało się, że rynek szybko się nasycił, to teraz nie ma jak spełnić tych obietnic, a producenci padają na mordy.
W dupę niech mnie pocałują, a ja i tak elektrykiem jeździł nie będę.
@Fly_agaric jakie nasycił? xD
Może w Norwegii/Danii, gdzie nowe auta to prawie same elektryki.
VAG tak wspaniale sobie zaplanował produkcję, że nie wyrabia z zamówieniami na nową platformę MEB+
Jest popyt, więc cenami ogranicza się go. Przez Trumpa nie prędko będą wyprzedaże, bo wszystko zejdzie na pniu, zwłaszcza tam, gdzie paliwo idzie w 2,5 eur za litr i drożej.
Z tym "nie będę jeździł" pierdolisz jak wujek Janusz. Jakbyś miał do dyspozycji, to byś jeździł, bo elektryki prowadzi się rewelacyjnie.
@globalbus
Krzywa popytu mocno spadła w porównaniu z początkowym boomem. VAG to sam już nie wie co robi, bo jak zamówienia spadły to ograniczyli mocno produkcję. Teraz jak rosną to nie umieją znów rozkręcić. Poza tym, w VAGu to i na beznyniaki/ropniaki się czeka miesiącami. Tutaj chyba większym problemem jest bezwładność giganta. Podobnie chyba ma Stellantis.
Ropa rośnie, ale prąd wciąż produkujemy głównie z kopalin. Do tego, rosnące zapotrzebowanie na centra danych i ich żarłoczność. To się odbije na cenach prądu - on też wypierd0li do góry. To nieuchronne.
Z tym "nie będę jeździł" pierdolisz jak wujek Janusz. Jakbyś miał do dyspozycji, to byś jeździł, bo elektryki prowadzi się rewelacyjnie.
Nie będę. Do naszego używania, to tylko prosty silnik, bez udziwnień i z pośrednim wtryskiem. Na kiszenie tego i gotowanie w miejskich korkach i upałach, to ja żadnego cudaka nie potrzebuję. Elektryki są tak wyładowane technologią i elektroniką, że: nie!
Im prostsze w naprawach tym lepiej.
gorzej, okazalo sie, ze zagraniczna konkurencja jest lepsza i tansza
To akurat racja - wyj€bane ceny europejskich koncernów były kolejnym powodem spadków w sprzedaży. Coś mi jednak mówi, że podobnie, jak z Koreą, ceny chińskich aut dokoptują szybko do europejskich poziomów.
Zaloguj się aby komentować