Kojarzy mi się z tą serią ostatnich zdań przed śmiercią 😉
Coś w stylu:
A teraz dziadek zrobi fikolka.
A co mi tam, zabije albo wyleczy.
O! Przepraszam, że poplamilem Panu dres.
Potrzymaj mi piwo i pa na to...
Jupiii przez zaspę!
A tak naprawdę serio, to fajnie tak pośmigać