Jprdl, moja dziewczyna na ekonomicznych studiach ma przedmiot-zapchaj dziurę "Negocjacje". Prowadzi go babka, która UWAGA - Nigdy nie pracowała poza Uniwersytetem XDD Babka wymaga zrobienia jakiegoś w k⁎⁎wę szczegółowego projektu na podstawie boomerskich prezentacji


Czyli zawodowo zajmuje się wykładaniem tego, czego wykuła na blachę w latach 90 z podręczników amerykańskich z lat 70/80, które wybiórczo przetłumaczono na Polski.


Co jest bardziej zabawne, wykłada też Zarządzanie Zasobami Ludzkimi, a dla innych kierunków (nieekonomicznych) prowadzi warsztaty z pisania CV XDDD

Komentarze (2)

@Lopez_ ogólnie polskie szkolnictwo wyższe to jest jakiś nieśmieszny żart. ja miałem takiego przymulonego typa z jednego przedmiotu, że na wykładzie spałem żywcem i to była o zgrozo prestiżowa uczelnia, nawet nie chcę myśleć jak to wszystko teraz musi wyglądać w jakichś zapomnianych przez Boga miastach i to jeszcze w tych czasach zdalno-covidowych xD

Zaloguj się aby komentować