Komentarze (23)

Im bardziej kombinuję tym gorsze wychodzi. Jakieś koszyki do wyrastania, przykrycia, kamienie szamotowe i zamiast lepiej - to za każdym razem coraz gorzej, zamiast normalnie wy⁎⁎⁎⁎⁎olić to od razu na zwykłą blachę i na niej niech wyrasta.

@GazelkaFarelka


grubej baby w ciąży po wyciągnięciu z formy do wyrastania.


a czemu gruba baba w ciąży siedziała w takiej formie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Przekrój. Nie najgorzej. Aczkolwiek nie widzę żadnej różnicy z kamieniem czy na normalnej blasze. Szkoda prądu, żeby grzałka przez 30 czy więcej minut grzała ten kamień.

e84c5cee-8f7f-49a3-bad7-9dee4a711172

@GazelkaFarelka wygląda jakby ciasto było za mało ścisłe i się rozłaziło na boki mocno. Ewentualnie koszyk szeroki i zamiast wałka wywalasz placek, a on nie pracuje tylko w górę,.ale w każdą stronę

@moll był zwarty wałek ale po 4h wyrastania zakwas zeżarł gluten i go zmiękczył. Ponadto ta górna strona, która była pod spodem była miękka, wilgotna i wrażliwa zamiast lekko chociaż obeschnięta.

@GazelkaFarelka no to mnie nie dziwi, że taki bochenek wyszedł, spróbowałabym zrobić "ściślejsze" ciasto, skoro i tak chcesz je dłużej fermentować, tak aby popracowało, ale miało co je trzymać w kupie. A jak wyrastasz w koszyku to to co na dnie Ci nie obeschnie, bo nie ma jak. Ja nawet jak bułki na blaszce wyrastam to przykrywam ściereczką z wierzchu żeby mi ciasto nie obsychało

@moll Po pokrojeniu chleba na kolejne kromki stwierdzam, że był po prostu przefermentowany zbyt długo. Mój zakwas najwidoczniej na tyle się już wzmocnił, że żre szybciej, a ja niepotrzebnie trzymałam tyle czasu w koszyku.

@GazelkaFarelka tak. Tak się kiedyś gęsi tuczyło. Kluskowało. Robiło się specjalne, podłużne kluchy i każdą gęś po kolei "karmiło" (tak trochę bardzo na siłę). Przy nieumiejętnym kluskowaniu można było gęś zadławić. Trzeba było dobrych klusek i dobrego operatora

Zaloguj się aby komentować