Jestem z rodziną w Bari. Siedzimy w mieszkaniu i odpoczywamy, bo trochę zwiedzaliśmy. Włosi tak nawalają petardami, że jebla idzie dostać. Zaczęli od 18 i walą cały czas, nieprzerwanie. Może później wyjdziemy pooglądać te fajerwerki, choć trochę strach wychodzić, bo już dwie godziny temu zaczęła się zabawa - picie na ulicy. Prawdopodobieństwo oberwania petardą lub butelką jest dosyć wysokie. To już mój kolejny sylwester na trzeźwo i kolejny #sylwesterzhejto 😀 Szczęśliwego Nowego Roku! #gownowpis

Komentarze (3)

vredo

@adamszuba To nie są petardy, normalna wojna między mafiami ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować