@Ragnarokk nie czepiaj się, @fadeimageone ma rację. Teraz to tylko tiktoki, jakieś rapsy z telefonu, rozmawianie na głos albo z kamerką - a kiedyś to było. Kiedyś to było, mówię. Kiedyś to się czytało książkę, proszę ja Ciebie, albo ktoś czytał gazetę rozwaliwszy ją na całe siedzenie, obcej osobie przed nos, albo ktoś z kimś gadał na cały regulator (bo znajomych to się miało lokalnie, więc w autobusie się często kogoś spotkało), albo w tłoku miał kolegę 3 metry dalej i przez ludzi się przekrzykiwali. Albo z nudów się przypierdzielał do kogoś i robił aferę. Tak, kiedyś to było, a teraz dziecioki w smartfonach, masakra. I najgorsze, że nie da się tego wrażenia wyłączyć, bo jak komuś nie pasuje, to musi patrzeć i słuchać, nie można się odciąć od tego, patrząc w swojego smartfona albo słuchając własnej muzyki. Nie da się.
Kiedyś to było, teraz to nie ma.