Jestem miłym i sympatycznym chłopcem, ale głównie w swoich oczach i to nie do końca.
Do szczęścia nie potrzeba mi wiele, w zasadzie mogę znaleźć je w każdym spożywczym, ale jak pisałem już wielokrotnie - jeśli chodzi o alkohol to można powiedzieć, że jestem incelem... involuntary celibate.
Żyję po cichu, ale jednak w permanentnym stresie. Stres i problemy życia dorosłych od najmłodszych, wręcz niemowlęcych lat.
Co dalej? N... nie wiem! Jak mi dadzom to jem, a że nie dajom, bo jedzenie robię sobie sam to przygotuję dzisiaj faliafel albo coś pokrewnego.
#przegryw