Jest mi źle. Tak po prostu. Ale nawet nie mogę tego napisać, oczywiście bez odpowiedniej adnotacji, że nie zrobię sobie NIC ZŁEGO. Bo ponad mój stan, dla nich liczy się czy nadal trwam, bez znaczenia jakim kosztem. Oczywiście, nie chcę sobie nic zrobić. Ale mam dość tego, że nawet nie mogę napisać głupiego wpisu bez dręczących mnie myśli, że w każdej chwili pod moim domem może pojawić się policja... Szczególnie jestem uczulony po historiach z wypoku, gdzie NAWET za GŁUPI MEM potrafili przyjeżdżać... Paranoja... #przegryw
Komentarze (6)
@Debil13 wiesz, dla mnie osobiście ważny jest stan, jak i trwanie. Kiedy człowiekowi przez dłuższy czas jest źle, to jest to szczególnie trudne, a jeśli to "źle" odpowiada określonym kryterium, to jest traktowane jako diagnoza.
Czy jest coś, czego w tej sytuacji potrzebujesz? Czy chcesz zrobić coś, by było lepiej?
Zaloguj się aby komentować