Jest mi źle. Tak po prostu. Ale nawet nie mogę tego napisać, oczywiście bez odpowiedniej adnotacji, że nie zrobię sobie NIC ZŁEGO. Bo ponad mój stan, dla nich liczy się czy nadal trwam, bez znaczenia jakim kosztem. Oczywiście, nie chcę sobie nic zrobić. Ale mam dość tego, że nawet nie mogę napisać głupiego wpisu bez dręczących mnie myśli, że w każdej chwili pod moim domem może pojawić się policja... Szczególnie jestem uczulony po historiach z wypoku, gdzie NAWET za GŁUPI MEM potrafili przyjeżdżać... Paranoja... #przegryw