jest kwik kacapski kwik, kwicza wszyscy, rusicz tez
W obwodzie briańskim Chochoły wysadziły most, który spadł na pociąg pasażerski.
Pytanie: co robiły służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo na kolei? Jeśli jest jasne, że nasza nieszczelna obrona powietrzna pozwala dronom z EPR i prędkościami gorszymi niż samoloty z okresu Wielkiej Wojny Ojczyźnianej przelecieć prawie do Kazania, a wróg może wysadzać mosty głęboko na naszym terytorium, to czy ktoś może zacząć ponosić za to odpowiedzialność?
Czy państwo może zacząć pociągać do odpowiedzialności winnych urzędników - czy tylko mafiosów, którzy będą dłutować w burzach za drobne przestępstwa kryminalne?
W ogóle nasze działania partyzanckie i kontrpartyzanckie na kolei są wypracowane od czasów II wojny światowej - teraz, w warunkach rozwoju technologii XXI wieku można by oczekiwać większych efektów (choć latający rogacz i Saszka Vesdesos też pewnie znajdą pretekst).
upd:
Niemowlę w ciężkim stanie zostało przewiezione do szpitala po zawaleniu się mostu w obwodzie briańskim w wyniku eksplozji jednej z podpór.
W sumie 4 rannych pasażerów pociągu „Klimov - Moskwa” jest w ciężkim stanie. Cztery kolejne osoby zginęły - cała załoga lokomotywy (2 osoby: maszynista i jego pomocnik) oraz dwóch pasażerów pociągu.
Ponad 40 innych osób z różnymi obrażeniami szukało pomocy.
#rosja #wojna #ukraina