Jeśli nie wyniosłeś tego z domu:
-
pięć złotyCH, nie pięć złoty;
-
zasłoń usta gdy ziewasz;
-
"szczać", "kibel", "karmienie cycem", "se" to słownictwo pańszczyźnianego chłopa analfabety lub złodzieja za kratami (też analfabety);
-
"spuszcza" się konia z uwięzi, p.w.;
-
widelec w lewej ręce, nóż w prawej (uwaga, sztućców może być dużo więcej);
-
przeżuwa się z zamkniętymi ustami, bez odgłosów i pokazywania zawartości jamy ustnej;
-
pije się (i je zupę) bez siorbania;
-
nie stuka się łyżeczką podczas mieszania napoju;
-
nieznajomość ortografii i interpunkcji to wstyd;
-
warto wiedzieć jak się wymawia "prosciutto"...
Często powyższego nie wiedzą (i nie stosują) osoby uważające się za kulturalne. Niestety ta nieznajomość ich z grona ludzi kulturalnych wyklucza.
Zapraszam do dyskusji, chętnie dowiem się, co o tym myślicie.
Czy jestem snobem? No pewnie
