Jeśli kogoś interesuje rozpad Jugosławii, wojna w Bośni i zbrodniarze wojenni (Arkan), to zapraszam na materiał.


Jednym z najpopularniejszych filmów na YouTubie z okresu wojny w Bośni jest moment pojmania czterech bośniackich jeńców przez serbskiego nacjonalistę i twórcę formacji paramilitarnej - Arkana. Na nagraniu skuci kajdankami przerażeni jeńcy przepytywani są przez rozbawionego Arkana. Po sieci krążyły różne wersje ich dalszych losów. Przeprowadziłem własne śledztwo i wydaje mi się, że póki co przedstawiłem historię tychże jeńców najpełniej, jak to było możliwe. Czy udało im się przeżyć spotkanie z niesławnym Arkanem? Zapraszam do obejrzenia


Link: https://www.youtube.com/watch?v=4YEtqmgagtE


#historia #jugoslawia #bosnia #balkany #wojna

1e07a46e-2845-4387-9355-d2209a61f410

Komentarze (12)

P.S. To mój pierwszy publiczny materiał w życiu. Prowadziłem ze sobą długą walkę, czy w ogóle go publikować. Zachęcam do podzielenia się opinią. Kolejne materiały chciałbym utrzymać w podobnej konwencji.

@Kronika_Jugoslowianska podoba mi się materiał, o wojnach na Bałkanach pewnie wiele jeszcze można ciekawych historii opowiedzieć, bo to dość niszowy temat

@Vintorez Dokładnie tak. Co ciekawe temat jest i nie jest niszowy zarazem. Jest niszowy pod kątem liczby materiałów - tych rzeczywiście jest bardzo niewiele. Natomiast jeśli chodzi o liczbę wyświetleń tego co już jest, to wskazuje ona na spore zainteresowanie tego typu materiałami. Oprócz tego typu ciekawostek planuję również przygotowanie bardziej podstawowych materiałów, bo zauważyłem, że wiedza o tym jakie tam właściwie były konflikty (kto z kim, kiedy, gdzie) jest bardzo rozmyta.

@Kronika_Jugoslowianska Nie bój się miras i rób więcej. Jedynie mógłbyś podbić poziom swojego głosu, bo trochę za cicho jest, a tak to bardzo dobry materiał

Konflikt na bałkanach, mimo tego że był całkiem niedawno, jest dosyć mało znany współczemu społeczeństwu. Tak naprawdę ludzie którzy nie są 40+ wiedzą w większości tylko że był. Warto przybliżać ten temat. Sub poleciał i czekam na więcej.

Zaloguj się aby komentować