jej blask
z nieśniegowa w nieśnieg pociąg się wlókł
od nieśnień do nieśnień konduktor wąsaty
sprawdzał bilet a my mieliśmy siebie
i widok za oknem, mieliśmy jajka na twardo
i kiełbasę i drzwi zamarznięte
gdy pora było już wysiadać

jej blask
z nieśniegowa w nieśnieg pociąg się wlókł
od nieśnień do nieśnień konduktor wąsaty
sprawdzał bilet a my mieliśmy siebie
i widok za oknem, mieliśmy jajka na twardo
i kiełbasę i drzwi zamarznięte
gdy pora było już wysiadać

Ja przepraszam, ale jeśli już lecę dziś skojarzeniami muzycznymi do wierszy, to ten utwór wspaniały jako pierwszy przyszedł mi do głowy.
« Daleko odlecieć nam razem!
Pierś czuciem otwierać,
I żyć, i umierać
W tym kraju, co twym jest obrazem! » Charles Baudelaire
@George_Stark za mlodego duzo Buka czytalem. Z wiekiem coraz mniej to do mnie dociera, moze dlatego ze jego wielka depresja bardziej ztyrala? Nawet taki depresyjny przegryw jak ja ma ciezko zrozumiec az taki freefall w otchlan zepsucia. W jednym opowiadaniu opisal gwalt dziecka przez pedo. Byla to ostatnia jego ksiazka przeczytana z wlasnej woli ( pozniej raz musialem ale bylo to wypracowanie o poetach wykletych). Moze to taki literacki odpowiednik gimbo nihilizmu, po prostu sie z niego wyrasta.
@ErwinoRommelo Mnie to cały czas fascynuje, że te jego gnioty (może oprócz Szmiry i początku Z szynką raz!), które kiedyś uważałem za wybitne dzieła, zainspirowały pana Toma Waitsa do tych cudeniek, co ich trochę natworzył.
Zaloguj się aby komentować