@Cybulion wydaje mi się, że już rozmawialiśmy o Twoich sąsiadach.
W ,,moim" rodzinnym bloku jest taki konfident, pod koniec komuny doniósł na mojego ojca, że trzyma benzynę w piwnicy, handluje się znaczy. Przyszedł milicjant zobaczył pusty kanister i tyle z afery.
Słyszałem, że pisuje paszkwile do spółdzielni o byle pierdoły. Jak usłyszy, że ktoś wchodzi do piwnicy, to potrafi człowieka tam zamknąć, bo pilnuje, żeby drzwi były zamknięte.
Ojciec go zlewa ciepłym moczem, a ten się płaszczy, zagaduje, podlizuje.
Naprawdę nie ma sensu się denerwować, o to takim ludziom chodzi, żywią się Twoim wqrwem, to ich nakręca.