Komentarze (11)

Migrenę to może mieć królowa, księżniczka, król, książę, może szlachcic. A Ciebie po prostu łeb napierdala. Weź się w garść.

40 lat użerałem się z migreną. Kilku różnych lekarzy, tomografie, rezonanse, terapie lekowe za bambiliony złotych. W końcu trafiłem do pani neurolog (nie pamiętam już jak się nazywa), która kazała dokładnie opisać przebieg każdego z ataków. Opisać dokładnie co gdzie jak i kiedy boli. Okazało się, że mam "zespół szyjny górny". Odpowiednia poduszka, ćwiczenia rozluźniające i ilość ataków spadła do może 5% tego co wcześniej. Nie twierdzę, że u Ciebie to jest to samo, zaznaczam jedynie, że z tymi migrenami to można pół życia leczyć objawy, które są wynikiem innego schorzenia.

@Trawienny to ja dorzucę od siebie że partnerka dużą część migren załatwiła alpinistycznymi okularami przeciwsłonecznymi które wycinają 95% światła - łeb ją bolał od ciągłego mrużenia oczu

Zaloguj się aby komentować