Komentarze (5)

@dundersztyc A co mi tam - przyznam się. Moje zamiłowanie do muzyki w ogóle a do muzyki elektronicznej w szczególe zaczęło się od Pana Jarre'a właśnie. Jako smarkacz (podstawówka...) miałem dwu-kasetowe wydanie koncertu z Chin. Ależ ja to zajeżdżałem. Co najmniej raz na dwa dni odsłuchane było No może z wyjątkiem "Nuit à Shanghai" który mi za młodu jakoś "nie leżał" a i dzisiaj jakoś sceptycznie podchodzę.

Zaloguj się aby komentować