Jaram się strasznie - wczoraj prawie pykło mi 30km


Niby nic, ale nie jeździłam od kilkunastu (17?) lat i to moja 4 wycieczka rowerowa, w tym dwie miały po 10km


Tempo spacerowe, żeby się nie zniechęcić, traska przyjemna po wałach wrocławskich. Nadal nie jest to mój sport numer jeden, ale jestem bardzo z siebie dumna, że w końcu się zdecydowałam ruszyć d⁎⁎ę na rowerze i odkryć miasto z trochę innej strony


#rower

705201b7-a7aa-4445-8975-b24d7b814978

Komentarze (9)

@kiri pamiętam jak dziś jak po zakupie roweru w zeszłym roku robiłem pierwsze trasy po 25km i to było takie wow. Co najlepsze mieszczuchem byłem w stanie zrobić po mieście i 30-40km, nawet 50km się zdarzyło raz na rok gdzieś dalej, ale to rwane, po mieście, jakieś sprawunki, cały dzień etc. ale trasa 25km na raz to było coś. Teraz po 25km to jestem conajwyzej rozgrzany...

@kiri Pyknęło dziewko, pyknęło. Jak słyszę, że coraz więcej ludzi tak obecnie mówi to mam wrażenie, że większość polaków to wieśniaki i bynajmniej nie mam na myśli pochodzenia lub miejsca zamieszkania a stan umysłu. Walło, pykło, jak to w ogóle k⁎⁎wa brzmi, masakra.

Zaloguj się aby komentować