Jako że mój wyjazd do #tajlandia już się kończy, trzeba było na biegu zrobić to czego nie udało się do tej pory. Durian, to było na liście, ale albo nie było gdzie kupić, albo nie mogłem w tym dniu jeść go. Wczoraj znalazłem w sklepie w całości, natomiast dziś trafiłem stragan z kawałkami. Zapach wiadomy natomiast smak... Ciężko mi porównać, jadłem już lody o tym smaki więc sam owoc smakuje mi mlekiem.... Fanem nie zostanę ale spokojnie 5/10 bez kłopotu mogę jeśc.



