troche #polityka, troche plytki wpis, ale wtrace swoje 3 grosze: sporo ludzi jest przewrazliwionych na punkcie tolerancji, rownosci i inkluzywnosci, zeby czarni i arabowie nie czuli sie urazeni i pokrzywdzeni.
ale w europie mamy pewna problematyczna grupe etniczna, ktorej nikt nie lubi. jest wobec niej mnostwo uprzedzen. dyskryminacja tej grupy jest czesto traktowana jako wrecz najlepsza mozliwa postawa. sa to ludzie prawie zawsze niewyksztalceni i kompletna patologia.
mowie o cyganach.
ta, na zachodzie nie jest ich tak duzo, jak na slowacji i rumunii, no ale plix xD to powinno byc ekstremalnie alarmujace, ze jest sobie taka grupka ludzi, ktorej aktywnosc mozna zawsze podsumowac jako "patologia". chyba problem lezy w tym, ze adwokatowanie cyganow nie jest trendy i takie szlachetne, jak adwokatowanie czarnych/arabow.
nawet na reddicie nie ma jakiejs wrazliwosci w kwestii cyganow.