Jak wszyscy tak wspominają ostatnio o swoich byłych (pracach), to przypomniała mi się jedna historia z okazji tej wrzutki:
https://www.hejto.pl/wpis/zeby-ta-k⁎⁎we-co-mi-ryzena-9850x3d-z-amazona-z-opakowania-wyciagnela-pociag-na-t
Pracowałem kiedyś w magazynie jednej z firm branży rtv agd (każdy kojarzy) i na dziale reklamacji regularnie były jakieś cyrki. Jeden idiota zwrócił na zasadzie 14-dniowego zwrotu rozplombowanego, nowego iPhone, a w środku był przecięty ziemniak, ludzie podobnie zwracali lodówki, w których chyba przez te 13 dni trzymali same ryby itp. XD Smród okrutny.
Ale dobra historia była jednym razem, przy zwrocie pewnego telewizora. Jak dobrze wiecie, rozpakowanie takiego towaru to nie są 2 minuty. Więc czasem pracownicy tamtego działu, widząc że opakowanie jest ideolo, plomby, kształty etc. na miejscu, dbając również o swoją wydajność, nie rozpakowywali nawet takiego zwrotu i przekazywali dyspozycję, aby klient dostał zwrot pełnej kwoty. Tym razem jednak, kogoś coś tknęło i mimo ładnego wyglądu opakowania, obecności plomb i słusznej wagi brutto, zabrał się za sprawdzanie. Okazało się być to świetną decyzją, bo zamiast telewizora, w środku odnalazła się... płyta pilśniowa
Cwany nabywca zamiast zwrotu, doczekał się zatem wizyty bagiet w domu, bo oczywiście te od razu zostały wezwane. A sprzedaż odbywała się z zapisywaniem numerów seryjnych.
#oszukujo #zakupy i chyba #pracbaza
