Jak to jest z tymi Żabkami? Nasrane ich wszędzie, to wiadome - a do jakiej nie wejdę, to z daleka widzę jakiej narodowości jest obsługa. Polki wiecznie ryje powykrzywiane że klient miał czelność się pojawić, ani dzień dobry, ani spierdalaj, cenę burkną pod nosem i nara, myk na szluga przed sklep. Zachowanie jak starych toreb ze Społem, co pamiętają jeszcze Bieruta. I to bez różnicy, młode czy stare - wiecznie ten sam wykrzywiony ryj, jakby pracowały w ramach prac społecznych. Jedynie Ukrainki jakoś się starają. Kwestia zarobków?
#zabka #pytanie