Jak tak wczoraj posłuchałem co gadają moi najlepsi ziomale to stwierdziłem, że nie miałem absolutnie żadnych szans na bycie "przyzwoitym obywatelem". Jak sobie przypomniałem mojego starego to straciłem wszelkie złudzenia. Pan k⁎⁎wa inżynier gangster. No fuckin way. W zasadzie to jestem z siebie wręcz dumny.