Jak pracownik z mojego działu IT, zajmujący się sprzętem komputerowym, idzie na urlop to różne dziwne rzeczy się dzieją - to znaczy, może są zawsze, ale nie do końca je widzę, a zauważam dopiero jak go zastępuje. A to jakiś serwer nagle bez powodu nie odpowiada, a to drukarka przestaje czytać chipy z tonera, czy trawa dekoracyjna, zasłania widok kamery LPR i nikt nie może wjechać na parking. Ponad 100 osób w #pracbaza która zajmuje się produkcją, daje spore możliwości, trzeba jakoś te dwa tygodnie przeżyć. Ale scenariusza, w którym operator znakownicy, przypadkowo strzela laserem znakującym w ekran laptopa go obsługującego, się nie spodziewałem - i to w ostatni dzień urlopu ziomka. Byle do 16 ...

1fc58fc2-b34b-4236-8db4-54bce007b84c

Komentarze (11)

@Eber podobno chciał nacisnąć F1, co coś tam robi potrzebnego, trzymając pistolet w ręku, ale nacisnął jakoś komendę wykonania znakowania. I tak się w sumie delikatnie skończyło, to urządzenie wypala znakowanie w stali nierdzewnej.

@zomers Czy takie urządzenie nie powinno mieć jakiś zabezpieczeń przed kierowaniem w nieodpowiednim kierunku? Tak żeby ktoś sobie nieplanowanego tatuażu nie zrobił

@LtPyro dobre pytanie, jutro obczaję, ale nie zdziwiłbym się, że jest zabezpieczenie na zasadzie przyłożenia do powierzchni i tą powierzchnią był w tym przypadku ekran monitora

@ErwinoRommelo akurat tego bardzo się tutaj pilnuje - dużo sprzętu, duże wózki, ciężki materiał, tutaj pracownicy dla Swojego dobra, szybko takiego wyeliminują. No i nie ma nocek.

Zaloguj się aby komentować